Grzegorz Ufniarz

mam coś do zrobienia

ANKIETA – wyniki i podsumowanie

 

Od niemal dwóch lat zajmuję się problemem psich odchodów zanieczyszczających Police. Podjąłem w tym temacie wiele różnych działań. Złożyłem projekt programu opieki nad zwierzętami, wnioskowałem o zainstalowanie na terenie miasta dystrybutorów z darmowymi workami na psie odchody, a ostatnio złożyłem wniosek o przeprowadzenie akcji edukacyjnej promującej za pomocą nalepek dbanie o porządek i sprzątanie po swoich psach.

Brałem również udział w wielu ciekawych dyskusjach na różnych forach, w Internecie i „na żywo”. W tych dyskusjach przeplatały się dwie wiodące opinie mieszkańców, pierwsza, że tylko stosowanie surowych kar nauczy właścicieli psów by sprzątać po swoich pupilach, druga, że trzeba prowadzić intensywne akcje edukacyjne aby nauczyć mieszkańców takich postaw. Przyznaję, że sam jestem zwolennikiem tej drugiej opcji ale aby uzyskać większa wiedzę na temat opinii mieszkańców, postanowiłem przeprowadzić ankietę na ten temat.

Ankieta

Badanie ankietowe zostało przeprowadzone w Internecie. Ankieta była dostępna powszechnie w okresie od 12 lutego do 19 lutego 2014 roku.

Ankietę wypełniło 224 osoby, a jej wyniki przedstawiają się następująco:

Wyniki ankiety

http://www.interankiety.pl/ankieta/wyniki/11708.xml

Jak to robią inni?

Jednocześnie z przeprowadzaniem ankiety zdobyłem informacje w jaki sposób inne miasta w Polsce działają w celu rozwiązania tego problemu. Poniżej przedstawiam syntetyczne opisy działań w kilku miastach:

GDAŃSK

W Gdańsku od roku 2005 realizowane są trzy projekty:

1.      Psia Toaleta – 2005-2010

2.      Wybiegi dla psów

3.      Pupil

Do realizacji tych projektów włączyły się Wydział Środowiska i Wydział Gospodarki Komunalnej Urzędy Miasta Gdańska oraz Straż Miejska.

Projekt Psia Toaleta polegał na ustawieniu w dogodnych dla mieszkańców lokalizacjach przy wejściach do parków, na skwery oraz przy największych skrzyżowaniach dystrybutorów z torebkami na psie odchody połączonych z pojemnikami na te odpady. Dystrybutory pełniły jednocześnie funkcję plakatu. Torebki w dystrybutorach były odpłatne. W sumie od 2005 roku zainstalowano w Gdański 60 takich dystrybutorów ponosząc w latach 2005-2010 koszt w kwocie 240 tys. złotych.

Koszt jednego dystrybutora wynosi 1700 zł(dane z 2011 roku). Koszt jednej papierowej i biodegradowalnej torebki – 50 groszy.

Projekt Wybiegi dla psów zapoczątkowano w 2002 roku i trwał on do 2010 roku. W tym czasie w Gdańsku wybudowano 14 wybiegów dla psów ponosząc przy tym nakłady w łącznej kwocie 346 tys. złotych. Są to wygrodzone i wyposażone place. W efekcie zmniejszyła się ilość osób spacerujących ze swoimi psami po chodnikach.

Podsumowanie projektu “Psia Toaleta w Gdańsku”

podsumowanie projektu Psia Toaleta

POZNAŃ

http://www.kejter.pl/

Szczególnie polecam zapoznanie się z programem KEJTER z Poznania. Ta strona internetowa w zasadzie jest gotowym programem.

GLIWICE

Od 2007 roku ustawiono w mieście 150 pojemników na psie odchody. Ponadto przeprowadzono akcję edukacyjna „Sprzątaj po swoim psie” propagując taką postawę poprzez plakaty, ulotki i naklejki.

„Na niektórych osiedlach zauważyliśmy poprawę w kwestii sprzątania po psach ale nadal nie jest to stan, którego byśmy oczekiwali” podsumowała urzędniczka Wydziału Przedsięwzięć Gospodarczych i Usług Komunalnych UM w Gliwicach.

 

KRAKÓW

Od 2008 roku trwają działania. Zakupiono pojemniki(550 sztuk), darmowe zestawy do sprzątania(zwane „Kupaczki”), dystrybutory, odkurzacze do sprzątania psich odchodów. Prowadzone są intensywne działania edukacyjne również poprzez ogłoszenia w lokalnej  prasie. Z dużym zainteresowaniem i pozytywnymi ocenami spotkały się filmy i spoty reklamowe propagujące sprzątanie po psach, w których udział wzięli znani mieszkańcy(aktorzy, satyrycy, artyści). Miasto zakupiło odkurzacze do sprzątania psich kup i przekazało je do użytkowania firmom zajmującym się utrzymaniem zieleni. „Działamy bardzo intensywnie i mamy nadzieję, ze właścicielom psów uda się wreszcie pokonać barierę wstydu czy strachu przed sprzątaniem po swoich pieskach. Pierwsze efekty już widać” to opinia urzędników miejskich z Krakowa.

 

LUBLIN

W Lublinie postawiono na edukację. W 2010 roku przeprowadzono akcje „Posprzątaj po swoim psie”. „Dziś w dobrym tonie jest segregacja odpadów, a za kilka lat może społeczeństwo dojrzeje do tego, by sprzątać po psach” mówi Marian Stani Dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska UM w Lublinie. „Nie stawiamy na infrastrukturę i na darmowe worki, edukujemy i korzystamy z nieugiętej postawy Straży Miejskiej. Po surowym wzrokiem strażników ludzie sprzątają po swoich psach”

 

ŁÓDŹ

Od 2004 roku magistrat łódzki prowadzi akcję „Posprzątaj, to nie jest kupa roboty”. W ramach programu powstał „PSI PARK’ z urządzeniami i wybiegami. Niestety został on zdewastowany. Miasto zakupuje pojemniki na psie odchody i umieszcza je przy tradycyjnych terenach, na których są wyprowadzane psy. Miasto kolportuje ulotki zachęcające do sprzątania po swoich psach w szkołach, spółdzielniach mieszkaniowych, w hipermarketach. Wydało tez poradnik „Pies w mieście”. Oprócz działań edukacyjnych postanowiono tez wzmocnić częstotliwość patroli Straży Miejskiej na terenach, gdzie wyprowadzane są psy. Straż zrezygnowała z nakładania upomnień, bo te nie przynosiły efektów, na rzecz nakładania mandatów. „Działania służb miejskich mające na celu uporządkowanie miasta przynoszą efekt ale ważne jest usunięcie przyczyny, a nie skutków problemu” twierdzi urzędnik miejski.

 

RADOM

Edukacja, infrastruktura i działania Straży Miejskiej. To kierunki, na które stawia Radom. „Sądzimy, że edukacja zarówno dorosłych, jak i dzieci na pewno przyniesie wymierne efekty ale dopiero w dłuższym okresie. Dlatego oprócz edukacji w szkołach, akcji plakatowych, emisji spotów w telewizji i prasie zakupujemy pojemniki, dystrybutory na darmowe worki oraz  samojezdne odkurzacze na psie odchody” Grazyna Krugły Wydział Ochrony Środowiska i Rolnictwa UM w Radomiu. Działania miasta wspiera Straż Miejska kontrolując, nakładając mandaty i  upomnienia. „Jednak ważniejsza od mandatów i kontroli jest presja otoczenia, w tym, co ważne – innych właścicieli psów, którzy sprzątanie po swoim pupilu traktują jako rzecz normalną. (…) Rozwiązanie „psiego” problemu nie należy do najłatwiejszych, to coraz częściej można spotkać osoby, które sprzątają po swoim pupilu i – co ważne – nie budzi to już zdziwienia czy dezaprobaty innych, jak było to jeszcze jakiś czas temu”.

 

Do grupy miast łączących działania edukacyjne, budowę infrastruktury służącej sprzątaniu po psach(pojemniki, dystrybutory z workami), sprzątanie miast za pomocą  odkurzaczy oraz uaktywnienie Straży Miejskich w tej sferze dopisać można jeszcze Szczecin, Białystok, Toruń, Wrocław, Bolesławiec, Bydgoszcz, Chełm, Elbląg, Gorzów Wlkp., Jelenia Góra, Jędrzejów, Kędzierzyn-Koźle, Olsztyn, Ostrów Wlkp., Wałbrzych, Zabrze…

 Z ciekawszych rozwiązań warto wskazać na działania Wrocławia. Od 2009 roku realizowany jest tam projekt „Wrocławianie na polanie”. W ramach projektu na terenach zielonych utworzono polany rekreacyjne dla mieszkańców. Na tych polanach obowiązuje bezwzględny zakaz wyprowadzania psów. Straż Miejska ścigała osoby łamiące ten zakaz. Służby miejskie wraz z pracownikami w ramach prac społecznie użytecznych regularnie oczyszczają te tereny z psich odchodów. Do tych prac wykorzystano również w 2010 roku 96 osób ukaranych za wykroczenia i drobne przestępstwa, które za pomocą specjalnych odkurzaczy „odkupili” swoje winy.

PODSUMOWANIE

 

Nie sposób opisać wszystkich programów w Polskich miastach. Zauważyć jednak można, że są one w dużej mierze podobne, różnią się jedynie niuansami. Wszystkie te działania z czasem przyniosą efekty. Grunt, to starać się przełamywać stereotypy i wstyd, uczyć innych i zmieniać otaczającą rzeczywistość. Jednak w każdym przypadku, podstawą jest DZIAŁANIE. Brak działania na tym polu, udawanie, że problemu nie ma jest rozwiązaniem złym. A podglądając innych i widząc, że problemu nie rozwiąże się od ręki, tylko jest to długoletni proces, działania trzeba podejmować jak najszybciej.

Odnosząc się do wyników ankiety należy podkreślić, że zwolennicy nakładania kar oraz edukowania są niemal w podobnej liczbie. Doświadczenia innych miast, szczególnie tych, które działają w sferze dbałości o zwalczanie zanieczyszczenia psimi odchodami od wielu lat, wskazują, że trzeba łączyć edukację z kontrolą, dostarczać infrastrukturę ułatwiająca mieszkańcom utrzymanie czystości i egzekwować jej wykorzystywanie. Stwarzać warunki i kontrolować efekty. Zatem dużo lepiej jest prowadzić działania wielotorowo i nie zrażać się porażkami.

 

 

Kategoria: PSIE SPRAWY

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. * oznacza pola, które trzeba wypełnić obowiązkowo

*

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.