Grzegorz Ufniarz

mam coś do zrobienia

Projekt Zielona Aleja

Przedstawiam projekt o roboczej nazwie Zielona Aleja. Jest to efekt przemyśleń i rozważań sprowokowanych lekturą kilku opracowań urbanistycznych dotyczących Polic. Zielona Aleja jest szlakiem pieszo-rowerowym, który obiega całe miasto i przebiega przez większość najciekawszych miejsc Polic.

Zielona Aleja

https://mapsengine.google.com/map/edit?mid=zI5kfFp1iwxw.kwDfuK6okiGs

Każdy ma swoje idee fixe, natrętne myśli, które wciąż wracają i przypominają o osobie. Zielona Aleja pojawiła mi się w głowie po przeczytaniu kilku opracowań urbanistycznych dotyczących Polic. W tych opracowaniach postawiono tezy, że Police mają kilka „mankamentów” urbanistycznych. Jako główne wskazane zostały:

1. Brak ścisłego centrum miasta, 2. Brak powiązań i przenikania się dzielnic(osiedli).

Już wtedy wpadł mi do głowy pomysł, bo spróbować połączyć, zintegrować miasto takim wewnętrznym szlakiem komunikacyjnym. Zieloną Aleję wyobrażam sobie jako szlak dla spacerowiczów i rowerzystów, poprzetykany miejscami (stacjami) z ławkami do siedzenia, mini placami zabaw dla dzieci, którym będzie można obejść całe Polic i przy okazji dotrzeć do jego najciekawszych miejsc. W szkicu załączonym na mapce Zielona Aleja ma około 8 km długości.

Po co nam to?

Zielona Aleja, w mojej propozycji, przebiega już istniejącymi odcinkami chodników, ulic, ścieżek. Można więc zapytać „po co z tego robić jakąś specjalną aleję skoro już dziś można przebyć tę trasę?”. Ano po to, by było wiadomo, że jest w Policach taki szlak, który obiega całe miasto dookoła, jest wyposażony w miejsca do odpoczynku i zabawy i prowadzi do najciekawszych punktów miasta.

Ale po co to wszystko? Po to, by mieszkańcy poznali swoje miasto. Po to, by mogli się przekonać jak wiele urokliwych miejsc można odnaleźć w zakamarkach Polic. Po to, by mieszkaniec Osiedla Anny Jagiellonki poznał urok zielonych ulic Osiedla Dąbrówki, by zobaczył jak się pięknie rozbudowało osiedle po dawnej Spółdzielni Ogrodnik, by poprzez okolice ulicy Nowopol zwiedził bardzo urokliwy Park Staromiejski, odpoczął chwilę przy fontannie Placu Chrobrego i „zajrzał” na przystań miejską przy ul. M. Konopnickiej.

Po to, by „zajrzeć” w głąb miasta, w głąb osiedli. Odkryć te miejsca i spojrzeć na Police nie tylko zza szyb autobusu czy samochodu jadąc głównymi ulicami Wyszyńskiego, Piłsudskiego.

Może to też być szlak dla aktywnych, uprawiających biegi i jazdę rowerową. Trasa jest urozmaicona, ma zmienne ukształtowanie terenu. Świetne miejsce na jogging albo „rundkę” na rowerze z dzieckiem.

Sprawy techniczne

Jak wspominałem Zielona Aleja w tym kształcie, który przedstawiłem, przebiega już istniejącymi odcinkami dróg, chodników. Wcale zatem nie trzeba niczego nowego budować, przynajmniej na razie. Ale chciałbym, żeby ten szlak miał swój szczególny charakter, żeby wyróżniał się na tle całego miasta. Na przykład, mógłby być zbudowany z jednolitej nawierzchni zielonego koloru. Aby w kilku miejscach powstały „stacje wypoczynkowe”, z ławkami, mini placami zabaw dla dzieci, siłowniami, aby można było zrobić mała przerwę w spacerze. Możliwe jest również urządzenie ze dwóch wybiegów dla psów na trasie Zielonej Alei.

Inną sprawa techniczną jest przebieg Alei. Jest kilka miejsc, które wymagają dopracowania. Myślę tu np. o okolicach ul. Wróblewskiego i bardziej intensywnym „zahaczeniu” Osiedla Gryfitów. Do rozważenia jest również przebieg na Osiedlu Anny Jagiellonki. Zaproponowana przeze mnie trasa wydaje się być w miarę ciekawa. Ale być może „puszczenie” Alei przez teren ośrodków przy ul. Korczaka, a jest to bardzo ładne miejsce, mógłby jeszcze bardziej uatrakcyjnić szlak.

Aleja powinna też mieć swoje oznaczenia, tablice informujące o ciekawych miejscach, do których prowadzi. Tak, aby już przy deptaku na Zamenhofa można było się dowiedzieć, że dojdziemy do Parku Staromiejskiego, na przystań, do pomnika Papieża. Ciekawym rozwiązaniem byłoby również oznaczenie przebytej odległości. Na przykład zakładając, że punkt zero jest na deptaku przy Zamenhofa, można ustawić znaczniki co kilometr albo co 500 metrów.

Zielona Aleja mogłaby być miejscem zawodów sportowych. Na przykład, corocznie można rozegrać bieg o tytuł Zdobywcy Zielonej Alei, rodzinne podchody, rodzinne poszukiwanie skarbów(ukrytych w różnych miejscach na trasie Alei). Pomysłów znajdzie się mnóstwo.

Zielona Aleja to pomysł, fantazja, idea na przyszłość. Czy to koncepcja mądra czy nie, ocenią sami czytelnicy. Oczywiście chętnie poznam opinie czytelników, zapraszam więc do zamieszczania komentarzy. Jeżeli przeważać będą pozytywne to zajmę się dopracowaniem pomysłu.

W 2016 roku prawdopodobnie ruszy budżet obywatelski w Policach. Koncepcja utworzenia Zielonej Alei doskonale mieści się w ramy konkursowe budżetu obywatelskiego i gdyby zaproponowany przeze mnie pomysł spotkał się z uznaniem, zgłoszę Zieloną Aleję do tego konkursu.

PS – Nie jestem mistrzem obróbki komputerowej dlatego załączona mapka może być materiałem nieco „kulejącym” za co przepraszam.

Kategoria: Prace radnego

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. * oznacza pola, które trzeba wypełnić obowiązkowo

*

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.