Grzegorz Ufniarz

mam coś do zrobienia

Czasem tak trzeba – idę do SĄDU.

Jestem radnym od wielu lat. Już dawno temu pogodziłem się z tym, że jestem osobą rozpoznawalną, publiczną. To oznacza, że jestem obserwowany i oceniany baczniej, bardziej krytycznie i intensywnie. Wzmogło się to jeszcze mocniej w chwili, gdy zostałem Przewodniczącym Rady Miejskiej .

Mam tę świadomość i od wielu lat staram się żyć i pracować w taki sposób, by nadzór społeczny, jaki sprawują nade mną mieszkańcy Gminy Police,  nie miał do mnie zastrzeżeń.

 

Jestem świadomym samorządowcem, i nie uchylam się przed ponoszeniem odpowiedzialności za to co i jak robię, a nadal „Mam coś do zrobienia”.

Nie mogę jednak godzić się i przechodzić do porządku dziennego w sytuacjach, gdy na mój temat się ordynarnie kłamie i przypisuje mi się czyny, których nie popełniłem.

Czyny, które mi przypisał dziennikarz lokalnego serwisu internetowego, nie są prawdą, do czego odniosłem się w swoim oświadczeniu sprzed dwóch dni: http://grzegorzufniarz.pl/oswiadczenie-a-wosik-klamie/

Dałem autorowi czas i możliwość, by sprostował te informacje.

Jako, że redakcja tego portalu nie zamieściła żądanego przeze mnie sprostowania, a ja mam prawo walczyć o swoje dobre imię, zdecydowałem się skierować sprawę do sądu.

Kategoria: Prace radnego

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. * oznacza pola, które trzeba wypełnić obowiązkowo

*

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.