Grzegorz Ufniarz

mam coś do zrobienia

Polemicznie z Dominikiem Brzęckim

Czcigodny Pan Dominik Brzęcki, aktywny członek polickiego PiS, poświęcił łamy swojego bloga na ocenę moich poglądów i działań, ujmując je tytułem „Podwójne standardy Grzegorza demokraty”.

http://dominikbrzecki.blog.pl/2017/07/20/podwojne-standardy-grzegorza-demokraty/

Sam fakt poświęcenia mi cennego miejsca na blogu Pana Dominika stanowi dla mnie nie lada wyróżnienie. Rozumiem jednak powody. W ostatnich dniach pozwoliłem sobie na dość zdecydowane oceny sposobu sprawowania władzy w naszym kraju przez PiS. Nie dziwi więc reakcja. Ale o tym na końcu…

Stawia Pan Dominik tezę, że osiągam mistrzostwo hipokryzji i obnoszę się fałszywie z szyldem demokraty, bo… w komisji rewizyjnej Rady Miejskiej w Policach nie zasiada żaden radny opozycji.

Zapomina jednak, że stan ten wynika z konkretnych powodów. Bowiem żaden, podkreślam, żaden radny opozycji(a jest ich przypominam czworo w 21-osobowej Radzie Miejskiej) nie wyraził chęci zasiadania Komisji Rewizyjnej. Mimo próśb, zachęt i apeli podczas konsultacji „kuluarowych” i podczas samej sesji RM w dniu 8 grudnia 2014 roku, gdy ustalano skład komisji.

Potwierdza to protokół z tej sesji(punkt 7) http://bip.police.pl/contents/content/142/936

Podkreślam, że przy ustalaniu składu osobowego każdej komisji przyjęto zasadę, że radny zasiada w każdej komisji,w której tylko zechce zasiadać.

Proszę czytelników o samodzielną ocenę prawidłowości tezy Pana Dominika.

Stawia Pan Dominik również tezę, że osiągam mistrzostwo hipokryzji i obnoszę się fałszywie z szyldem demokraty, bo… podczas dyskusji na „fejsbuniu” zadeklarowałem, że „w polickiej RM opozycja może: zabierać głos, składać dowolne wnioski, uzasadniać je, liczyć na indywidulane ich głosowanie, jednym słowem opozycja może brać czynny i nieskrępowany udział w procesie podejmowania decyzji”

Otóż Panie Dominiku, opisałem tymi słowami zwyczaje, które obowiązują m. in. w Komisji Budżetu i Finansów Gminnych Rady Miejskiej, której jestem przewodniczącym. W tej komisji obowiązują takie zasady. W składzie tej komisji są przedstawiciele opozycji, w tym Pański kolega partyjny. Nigdy nie zdarzyło się, by którykolwiek radny z mojej komisji był w jakikolwiek sposób ograniczany. Nigdy też członkowie mojej Komisji nie usłyszeli, że np. mają „zamknąć swoje zakłamane mordy”. Podobnie jak na mojej Komisji, dzieje się podczas obrad Rady Miejskiej.

Proszę czytelników o samodzielną ocenę i tej tezy Pana Dominika.

Na koniec wracam do początku, tzn do tego, że znalazłem się na celowniku w blogu Pana Dominika.

Jak wspomniałem na wstępie w kontekście poczynań PiS w sprawie zmian w Sądzie najwyższym i słynnego wystąpienia posła Kaczyńskiego o mordach, zabiciu brata i kanaliach, pozwoliłem sobie dość zdecydowanie te poczynania skrytykować na Fejsbuku. Wywołało to żywą reakcję wielu osób, w ogromnej większości podzielających mój pogląd na ten temat.

Jak sądzę, to właśnie sprawiło, że lokalni przedstawiciele PiS podjęli akcję dyskredytacji mnie i poglądów, które wygłaszałem.

Możecie Państwo rzucać błotem. Spoko. Zniosę to.

Nie zmienia to jednak faktu, że ja i inne bardzo liczne „Mordeczki Zdradzieckie” w Policach MYŚLĄ i nie dadzą sobie wcisnąć tego waszego kitu.

 

PS – piszę tę polemikę kilka godzin po powrocie z manifestacji na Placu Solidarności w Szczecinie, jednym okiem oglądam tysiące ludzi w całej Polsce protestujących w tej samej sprawie, a Golden Life śpiewa „Wolność, kocham i rozumiem…”

Kategoria: Prace radnego

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. * oznacza pola, które trzeba wypełnić obowiązkowo

*

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.